praca prawo ekonomia/biznes/finanse

Koniec uproszczeń dla Ukraińców. Pracodawcy pod presją nowych przepisów. Setki tysięcy złotych kar za jeden błąd.

03.02.2026 | Grupa Progres

Już tylko miesiąc dzieli pracodawców od 5 marca 2026 roku, kiedy w życie mają wejść kluczowe zmiany w zasadach dotyczących zatrudniania cudzoziemców. Projekt ustawy wygaszającej niektóre przepisy ochronne dla obywateli Ukrainy czeka na podpis prezydenta, a firmy muszą przygotować procedury legalizacji pracy, aby uniknąć wysokich kar finansowych i blokady zatrudniania. Presja czasu sprzyja popełnianiu błędów, które mogą kosztować przedsiębiorstwa setki tysięcy złotych i narazić je na utratę pracowników, a nawet zakaz ich zatrudniania.

Liczby pokazują skalę wyzwania. Obecnie w Polsce około 988–993 tysięcy Ukraińców pracujących posiada ochronę czasową (PESEL UKR), z czego około 670 tysięcy jest aktywnych zawodowo. Około 462 tysięcy Ukraińców przebywa w Polsce legalnie na innych podstawach pobytowych, a 92 tysiące posiada pobyt stały lub status rezydenta długoterminowego UE. W latach 2022–2024 Ukraińcy zarejestrowali 77,7 tysiąca jednoosobowych działalności gospodarczych, w tym w 2024 roku powstało ponad 33 tysiące nowych JDG, co stanowiło około 9 procent wszystkich nowych rejestracji. W 2025 roku złożono 455 069 wniosków pobytowych dla obywateli Ukrainy, z czego wydano 225 982 decyzje pozytywne, pozostawiając ponad 229 tysięcy spraw nierozstrzygniętych. Średni czas oczekiwania na decyzje w sprawach pobytowych wynosi obecnie około 300 dni, w niektórych przypadkach przekraczając nawet 500 dni.

Jeden błąd może uruchomić lawinę konsekwencji

Czas ucieka, a każde niedopatrzenie może mieć natychmiastowe konsekwencje. Brak odpowiednich procedur, opóźnienia w weryfikacji dokumentów czy błędna interpretacja nowych przepisów mogą w mgnieniu oka zamienić legalną rekrutację w poważne naruszenie prawa. Przedsiębiorcy, którzy nie przygotują się teraz, ryzykują nie tylko kary finansowe, lecz także utratę kluczowych pracowników i paraliż działalności firmy.

Nielegalne powierzenie pracy to jedna z najgroźniejszych pułapek w polskim prawie pracy – i zwykle wcale nie oznacza złej woli przełożonych. Zazwyczaj jest wynikiem pośpiechu, nieprecyzyjnej interpretacji przepisów lub braku odpowiedniego planowania mówi Julia Nowicka, ekspertka ds. legalizacji zatrudnienia cudzoziemców w Grupie Progres. Problem pojawia się, gdy cudzoziemiec wykonuje obowiązki niezgodne z dokumentami, zaczyna pracę zanim otrzyma wymagane zezwolenie albo kontynuuje ją po jego wygaśnięciu. Za nielegalne powierzenie pracy uznaje się też każdą sytuację, gdy nastąpiła zmiana warunków w trakcie zatrudnienia obcokrajowca niż wskazane w dokumencie np. stanowiska, rodzaju umowy czy wysokości wynagrodzenia – dodaje.

Kary za takie naruszenia mogą być dotkliwe – od 3 000 do 50 000 zł za każdego cudzoziemca, przy czym każda osoba kontrolowana traktowana jest jako odrębne naruszenie. Dwukrotne ukaranie firmy w ciągu dwóch lat skutkuje blokadą możliwości zatrudniania cudzoziemców, ponieważ pracodawca traci prawo do uzyskiwania kolejnych oświadczeń i zezwoleń na pracę. W praktyce oznacza to nie tylko brak możliwości pozyskiwania nowych pracowników, lecz także poważne konsekwencje dla cudzoziemców już zatrudnionych w organizacji — brak możliwości uzyskania lub przedłużenia zezwoleń na pobyt czasowy (kart pobytu), a tym samym utratę prawa do legalnego pobytu i pracy w Polsce. Skutkiem tego może być odpływ stałych pracowników oraz realne zagrożenie dla ciągłości działalności firmy.

Zmiany w ustawie i koniec uproszczeń od marca 2026

Wejście ustawy w życie oznacza, że 5 marca 2026 roku wprowadzony zostanie trzyletni okres przejściowy dla obywateli Ukrainy przebywających w Polsce legalnie na innych podstawach pobytowych. W tym czasie stopniowo będą przechodzić na system oświadczeń o powierzeniu pracy. Uchylony zostanie art. 42a, który do tej pory umożliwiał wydanie zezwolenia na pobyt czasowy nawet w sytuacji niespełnienia wszystkich przesłanek ustawowych. W praktyce dotyczy to około 229 tysięcy nierozstrzygniętych wniosków z 2025 roku, które wcześniej mogły korzystać z uproszczonego trybu legalizacji.

Uchylenie art. 42a oznacza koniec przywilejów dla wnioskodawców w trudnej sytuacji życiowej i wymaga od pracodawców jeszcze większej skrupulatności w dokumentowaniu zatrudnieniapodkreśla Julia Nowicka, ekspertka ds. legalizacji zatrudnienia cudzoziemców w Grupie Progres.Dla wielu cudzoziemców to dodatkowy stres i niepewność, a dla firm większa odpowiedzialność za każdy etap procesu. Nawet drobne błędy formalne mogą dziś zaważyć na możliwości dalszej pracy i pobytu w Polsce – zaznacza.

Dokumenty legalizujące pracę nie wybaczają pośpiechu

Oświadczenie o powierzeniu pracy, zezwolenie na pracę i karta pobytu wymagają pełnej zgodności z warunkami zatrudnienia. Każda zmiana stanowiska, wymiaru etatu czy wynagrodzenia wymaga aktualizacji dokumentów. Brak dostosowania dokumentacji nawet przez kilka dni może skutkować uznaniem pracy za nielegalną.

Przykładem jest sytuacja, w której pracownik Ukrainy awansował na brygadzistę, a nowe oświadczenie zostało wydane dopiero po czterech dniach. W tym czasie praca została zakwalifikowana jako nielegalna, a firma, która miała wcześniejsze naruszenie, straciła możliwość zatrudniania cudzoziemców na dwa lata.  – Dokument legalizujący pracę musi być zgodny jeden do jednego z rzeczywistymi warunkami zatrudnienia. Nawet krótkie opóźnienie może prowadzić do kar sięgających dziesiątek tysięcy złotychpodkreśla Julia Nowicka z Grupy Progres.

Delegacje zagraniczne pod lupą

Każdy obywatel Ukrainy korzystający z ochrony czasowej nie może wyjechać z Polski na delegację trwającą ponad 30 dni, ponieważ grozi to utratą legalności pobytu. Każda planowana delegacja powinna być poprzedzona indywidualną analizą, aby nie narazić firmy na konsekwencje prawne. W praktyce dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn, którzy pracują w Polsce w oparciu o PESEL UKR.

Nowa lista zawodów deficytowych – szansa dla firm

Dodatkowym elementem zmieniającym sytuację pracodawców jest projekt rozporządzenia opublikowany w piątek, 30 stycznia 2026 roku, przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Dokument zawiera listę aż 329 zawodów deficytowych. Jeśli wejdzie w życie, oznaczać będzie m.in. priorytetowe rozpatrywanie wniosków o zezwolenia na pracę, pobyt i wizy dla cudzoziemców wykonujących te zawody. Dla firm może to być realne wsparcie w uzupełnianiu braków kadrowych, ale tylko pod warunkiem prawidłowego przygotowania dokumentacji i spełnienia nowych wymogów formalnych.

W najbliższych miesiącach legalizacja zatrudnienia przestanie być wyłącznie kwestią formalną, a stanie się elementem realnego zarządzania ryzykiem w firmach. Pracodawcy, którzy już dziś uporządkują procesy i potraktują prawo jako część strategii HR, zyskają przewagę konkurencyjną ocenia ekspertka z Grupy Progres. Kluczowe jest planowanie zatrudnienia cudzoziemców z wyprzedzeniem, bieżąca weryfikacja zgodności warunków pracy z dokumentami oraz kontrola terminów ważności oświadczeń i zezwoleń. Audyt legalności zatrudnienia pozwala nie tylko uniknąć kar finansowych i blokady zatrudniania cudzoziemców, ale też zachować stabilność operacyjną. Jeśli pojawia się myśl: „a może u nas też coś jest nie tak?”, to najlepszy moment, by to sprawdzić – zanim zrobi to kontrola z PIP lub straży granicznej – podsumowuje Julia Nowicka.

kontakt dla mediów
Kamila Tyniec
Biuro prasowe Grupa Progres
Kamila Tyniec

k.tyniec@bepr.pl

tel: +48 500 690 965

informacje o firmie

Holding Grupy Progres jest jedną z największych agencji HR wśród firm z branży posiadających 100 proc. polskiego kapitału i działających na terenie całego kraju. W jej skład wchodzą spółki, z których najstarsza na rynku funkcjonuje od 2002 r. Grupa wspiera przedsiębiorstwa w całej Polsce w zakresie pracy tymczasowej (Progres HR), doradztwa biznesowego i szkoleń (Progres Consulting), rekrutacji stałych (Progres Permanent Recruitment), a także optymalizacji procesów (Progres Advanced Solutions). Rocznie zatrudnia niemal 20 tysięcy pracowników i realizuje 1,5 tysiąca projektów rekrutacyjnych. Posiada kilkadziesiąt oddziałów w Polsce i za granicą. Organizacja była wielokrotnie nagradzana w prestiżowych konkursach, plebiscytach i rankingach tj. m.in. Deloitte - Best Managed Companies Poland 2025, Diamenty Forbesa (2025 r. – laureat), Ambasador Polskiej Gospodarki BCC (2025 r.) Gazele Biznesu (2024 r. – laureat) Medal Europejski (2024 r.), Lider Polskiego Biznesu (2025 r.). Grupa Progres posiada też certyfikat Równości Płac przyznawany przez Business Center Club.

załączniki

kontakt dla mediów
Kamila Tyniec
Biuro prasowe Grupa Progres
Kamila Tyniec

k.tyniec@bepr.pl

tel: +48 500 690 965

informacje o firmie

Holding Grupy Progres jest jedną z największych agencji HR wśród firm z branży posiadających 100 proc. polskiego kapitału i działających na terenie całego kraju. W jej skład wchodzą spółki, z których najstarsza na rynku funkcjonuje od 2002 r. Grupa wspiera przedsiębiorstwa w całej Polsce w zakresie pracy tymczasowej (Progres HR), doradztwa biznesowego i szkoleń (Progres Consulting), rekrutacji stałych (Progres Permanent Recruitment), a także optymalizacji procesów (Progres Advanced Solutions). Rocznie zatrudnia niemal 20 tysięcy pracowników i realizuje 1,5 tysiąca projektów rekrutacyjnych. Posiada kilkadziesiąt oddziałów w Polsce i za granicą. Organizacja była wielokrotnie nagradzana w prestiżowych konkursach, plebiscytach i rankingach tj. m.in. Deloitte - Best Managed Companies Poland 2025, Diamenty Forbesa (2025 r. – laureat), Ambasador Polskiej Gospodarki BCC (2025 r.) Gazele Biznesu (2024 r. – laureat) Medal Europejski (2024 r.), Lider Polskiego Biznesu (2025 r.). Grupa Progres posiada też certyfikat Równości Płac przyznawany przez Business Center Club.